Zwolnienie lekarskie, czyli co warto mieć w apteczce

Gdyby kózka nie skakała to by nóżki nie złamała. Rumba nogi na szczęście nie złamała ale skaleczyła. Adrenalina buzowała jej tak, że biegnąc za piłką nawet nie skapnęła się, że zostawia za sobą krwisty ślad. Ja zauważyłam to jak weszła do domu ja jasne kafelki (szczęście, że nie na dywan).

ALARM!! IIIIJOO IIIIIJOOO IIIIJOOOOO…

Odwracam psa do góry podwoziem i szukam wycieku. Krwi było tyle, że myślałam, że poduszeczkę roztargała. Okazało się, że przy piątym pazurze ma dziurkę wielkości 3 łebków zapałki. Siostra mamcia wyczyściła, popsikała, zrobiła opatrunek i dopiero wtedy pies się skapnął, że coś jest nie halo z łapą 😀

Wypadki się zdarzają 🙂 a to szkło lub inny śmieć leży w trawie, a to jakiś patyk niefortunnie się w łapę wbije.. trzeba wtedy mieć czym działać 🙂

Rumbowa apteczka:

-octenisept

– balsam Szostakowskiego

-pełno gazików

-bandaż samoprzylepny szeroki i wąski

I na koniec jeszcze Smecta 😀

A co jest w Waszych apteczkach? Może o czymś zapomniałam i muszę uzupełnić 🙂

1 komentarz

  1. Odpowiedz

    Szybkiego powrotu do zdrówka życzę.

Dodaj komentarz