Zima stulecia…

… pitu pitu… słyszałam takie hasło z miesiąc temu i choć cała drużyna meteorologów i reszty magików trzymali się tej przepowiedni rękami i nogami to i tak po dwóch tygodniach zmienili zdanie 😀

Zima może i będzie stulecia bo dawno nie było tak ciepłych i bezśnieżnych zim.

Tak czy inaczej należy przygotować się do sezonu jesienno-zimowego.

U Nas standardowo jest to regularne szczotkowanie aby pobudzić krążenie w skórze psa aby sierść lepiej rosła… na psie a nie na moim dywanie ehhh..

Do tego przedstawiam mój niezbędnik dla posiadacza czworonoga w bloku:

Wiadomo, na spacerek deszczowy przydałaby się jakaś derka/płaszczyk aby pies nie wrócił cały mokry do domu (mniej wycierania;). Używamy aktualnie płaszczyk znanej wszystkim firmy Trixie model Orleans. Przymierzam się jednak do samodzielnego uszycia płaszczyka przeciwdeszczowego, nieocieplanego (heloooł to pseudo owczarek), który będzie w 100% zasłaniał te partie Rumby, które najczęściej wycieram i najdłużej schną, czyli grzbiet, szyja, klata i udka z „portkami”.

Spacerków na deszczu długich nie robię bo Rumba nie lubi jak jej deszcz do uszu wpada zwłaszcza podczas załatwiania potrzeb 😀 Robi wtedy zabawną minę na wzór „serio? :/”.

Jak nie ma deszczu a jest mżawka to w domku mamy kolejny patent: szafrok dla psa! Wykonany w całości z mikrofibry takiej grubej jak szmatka do kurzu domowa 😀 Produkt również firmy Trixie. Świetnie sprawdza się również po kąpieli psa. Po wstępnym wytarciu ręcznikiem zakładam jej szafrok, który przykrywa ją od szyi do ogona. Wtedy jestem pewna, że podczas trzepania nie ochlapie mi wszystkiego dookoła 😀 Muszę tylko pamiętać aby dobrze jej ogon osuszyć.

Rumba chodzi w nim około 15 minut aż nadmiar wilgoci wchłonie. Ściągam, suszę na suszarce do prania, a piesek sobie dalej schnie 🙂

Ktoś sobie pomyśli „oszalała ta baba!” ale to jednak wygoda 🙂

Dalej w niezbędniku mam wazelinę do łapek ale to już jak będą chodniki sypane solą 🙂

 

Jak wygląda Wasz niezbędnik jesienno-zimowy?

Piszcie w komentarzach 😉

W następnym wpisie opowiem Wam jakich psich szczotek używam oraz mój patent na latającą dookoła sierść 😉

 

1 komentarz

  1. Odpowiedz

    Nie mam takiego zestawu 😀

Dodaj komentarz