Dzień kundelka

25 października jest dniem, który bardziej lub mniej przeżywają właściciele psów bez rodowodu. Jedni kupują wtedy psu zabawki, torciki, chrupeczki a inni traktują ten dzień jak codzień.

Wątpię aby pies skumał o co chodzi z takim nagłym przypływem dobroci od właściciela skoro nic przed chwilą nie zrobił takiego by aż tak nagradzać 🙂 Pozytywne wzmocnienie to podstawowa metoda gdy chcemy psa czegoś MĄDREGO nauczyć. Pies coś zrobi dobrze, dostaje nagrodę. Nie wykona dobrze zadania- nie ma nagrody i od nowa Polska ludowa.

Dzień kundelka ma inne zadanie 🙂

Jest to dzień gdy należy przypomnieć, że są psy rasowo zakręcone jak nie jeden wek w piwnicy i też należy im się dom i szacunek. W końcu to nie psa wina, że się taki urodził. Kundelki są tak samo cudowne jak psy rasowe, potrafią tak samo przywiązać się do właściciela jak wystawowy czempion ale i tak samo mieć właściciela w nosie. I tu wracamy do pozytywnego wzmocnienia 😀

W ten szczególny dzień warto pomyśleć o biednych znajdach w schronisku. Tych wyrzuconych bo urósł i znudził się dzieciom, przywiązanych w lesie (łeb przy samym tyłku bym urwała komuś kto to zrobił), odebranych ze skandalicznych warunków lub totalnie patologicznej pseudohodowli. Może ktoś będzie chciał dać mu ciepły dom.

Kochajcie kundelki! Kochajcie wszystkie psy!

1 komentarz

  1. Odpowiedz

    My mamy od wieków kundelki. Zawsze po dwa łobuzy. Dla mnie nie ma znaczenia czy pies rasowy czy z rodowodem czy bez. W końcu to najlepszy przyjaciel.

Dodaj komentarz